Wszystkie artykuły
Identyfikacja zwierząt

Świnie, owce i kozy – rejestr i zgłoszenie stanu na dzień

Czas czytania: 7 min Zaktualizowano:

Kto hoduje bydło, zgłasza każde pojedyncze zwierzę. Przy świniach, owcach i kozach logika jest inna, i właśnie stąd biorą się najczęstsze błędy: zgłasza się nie zwierzę, lecz przemieszczenie liczby sztuk między dwoma gospodarstwami – a raz w roku stan na dany dzień. Pomiędzy tymi zgłoszeniami stoi rejestr, który gospodarstwo prowadzi samodzielnie i którego nikt z zewnątrz nie wypełnia.

Ten artykuł opisuje stan prawny w Niemczech – rozporządzenie o obrocie zwierzętami gospodarskimi (ViehVerkV) oraz ustawę o zdrowiu zwierząt (TierGesG), wdrażane za pośrednictwem bazy danych HI-Tier. Samo znakowanie i terminy regulują wspólnie państwo federalne i kraje związkowe. Inne kraje prowadzą własne bazy danych o zwierzętach z własnymi zasadami.

Prowadzenie rejestru i zgłaszanie to dwa różne obowiązki

Obowiązek prowadzenia rejestru stada zależy od tego, czy dany gatunek Państwo hodują. Nie zależy on od dostępu do bazy danych, nie od wielkości gospodarstwa i nie od tego, czy w danym roku w ogóle było coś do zgłoszenia. Rejestr to zapis prowadzony w gospodarstwie; zgłoszenie to to, co z niego trafia na zewnątrz.

Ten podział jest regularnie pomijany, bo oba dokumenty wynikają z tych samych liczb. Kto uważa swój rejestr za załatwiony, gdy tylko dokona zgłoszenia, przy kontroli stoi z pustymi rękami – pyta się bowiem o rejestr, i to za pewien okres, a nie za jeden dzień.

I odwrotnie: dobrze prowadzony rejestr nie tworzy zgłoszenia. Oba działania muszą się odbyć, i to w różnych momentach.

  • Rejestr w gospodarstwie, prowadzony na bieżąco i przechowywany
  • Zgłoszenie każdego przemieszczenia między dwoma gospodarstwami, z numerami obu gospodarstw
  • Coroczne zgłoszenie stanu na dany dzień, także bez żadnego przemieszczenia
  • Znakowanie samych zwierząt, które w ogóle daje zgłoszeniom punkt odniesienia

Czemu zgłasza się tu liczby sztuk, a nie zwierzęta

Świnie noszą numer gospodarstwa, a nie numer pojedynczego zwierzęcia – kolczyk mówi, skąd zwierzę pochodzi, nie kim jest. Owce i kozy są wprawdzie znakowane pojedynczo, ale przemieszczane w stadzie. Dlatego zgłasza się liczbę sztuk z datą, kierunkiem oraz gospodarstwem pochodzenia lub przeznaczenia, a nie listę zwierząt.

Ma to nieprzyjemną konsekwencję w praktyce: przestawiona cyfra nie rzuca się w oczy. Błędny numer pojedynczego zwierzęcia w końcu zderzy się z kontrolą; przemieszczenie z błędną liczbą sztuk pozostaje niezauważone, dopóki stan na dany dzień się nie zgodzi. Dlatego bieżące prowadzenie rejestru nie jest celem samym w sobie, lecz jedynym miejscem, w którym taki błąd staje się widoczny wcześnie.

Stan na dany dzień to obowiązek, o którym łatwo zapomnieć bez przemieszczeń

Raz w roku trzeba zgłosić stan na dany dzień – niezależnie od tego, czy w tym roku jakiekolwiek zwierzęta przybyły czy ubyły. Właśnie ta niezależność sprawia, że jest to najczęściej pomijane zgłoszenie: kto nic nie sprzedał i niczego nie dokupił, nie ma też powodu, by zaglądać do bazy danych.

Gospodarstwo, które hoduje dany gatunek, i tak jest winne to zgłoszenie. Warto więc powiązać przypomnienie o tym terminie z samą hodowlą, a nie z przemieszczeniami zwierząt – wtedy pojawi się ono również w roku, w którym poza tym nic się nie wydarzyło.

Skąd biorą się rozbieżności między rejestrem a bazą danych

Dwa gospodarstwa zgłaszają to samo przemieszczenie, a oba zgłoszenia muszą się ze sobą zgadzać. Jeśli liczba sztuk się różni, baza danych nie zgłasza błędu – prowadzi obie liczby obok siebie, a różnica ujawnia się dopiero w stanie zwierząt. To ten sam mechanizm co przy bydle, tylko bez pojedynczego zwierzęcia, na którym dałoby się go zaczepić.

Drugim źródłem jest moment zgłoszenia. Gdy przemieszczenie zostaje zgłoszone późno, stan w międzyczasie się nie zgadza, a zgłoszenie stanu na dany dzień, które przypada w tym okresie, utrwala rozbieżność na cały rok. Kto prowadzi w swoim rejestrze obie wartości – własny zapis i stan z bazy danych – widzi lukę, zanim stanie się ona urzędowa.

Co obowiązuje bez dostępu do bazy danych

Gospodarstwo może hodować dany gatunek, nie mając założonego dostępu do bazy danych, i może mieć dostęp, nie będąc uprawnionym do zgłoszeń dla danego gatunku. W obu przypadkach obowiązek prowadzenia rejestru pozostaje, i w obu przypadkach z rejestru nic nie trafia na zewnątrz.

To najbardziej niebezpieczny stan, bo sprawia wrażenie porządku: liczby są starannie prowadzone w systemie, a mimo to urząd nic z nich nie widział. Dowód staje się dowodem dopiero wtedy, gdy jasne jest, czy leży wyłącznie u Państwa, czy też został zgłoszony.

Krótko mówiąc

Przy świniach, owcach i kozach rejestr zastępuje zgłoszenie pojedynczych zwierząt. Prowadzić należy bieżące przybycia i ubycia jako liczby sztuk z numerami obu gospodarstw, a do tego coroczne zgłoszenie stanu na dany dzień, wymagane nawet bez żadnego przemieszczenia. Obowiązek prowadzenia rejestru zależy od hodowli, nie od dostępu do bazy danych. Terminy, dzień odniesienia i okres przechowywania znajdują się w podlinkowanych źródłach i w prawie Państwa kraju związkowego.

Co z tego przejmuje FarmManager

Dla świń oraz dla owiec i kóz istnieje osobny rejestr stanu na dany dzień i osobny rejestr przemieszczeń, z rodzajem i datą przemieszczenia, liczbą sztuk, numerem bieżącym i krajem pochodzenia. Które rejestry widzi dane gospodarstwo, wynika z jego profilu – z hodowanego gatunku, a nie z uprawnienia.

Jeśli istnieje połączenie z HI-Tier i gospodarstwo jest uprawnione dla danego gatunku, FarmManager pobiera stamtąd prowadzone przemieszczenia i dane stanu na dany dzień oraz zapisuje przy każdym rekordzie, skąd pochodzi i kiedy ostatnio go zsynchronizowano. Dzięki temu własny zapis stoi obok stanu urzędowego, zamiast go zastępować.

Jeśli brakuje połączenia lub uprawnienia dla danego gatunku, lista mówi o tym wprost. Rejestr działa dalej, ale nic nie jest zgłaszane — i nikt nie powinien zakładać, że wpisem zgłoszenie zostało załatwione.

O coroczne zgłoszenie stanu na dany dzień FarmManager przypomina samodzielnie, gdy tylko hodowany gatunek nie ma jeszcze wpisu za bieżący rok — a więc dokładnie w tym roku, w którym poza tym nic by o nim nie przypomniało.

Źródła do dalszej lektury

Te artykuły wyjaśniają, jak zbudowany jest dany obowiązek i jakich informacji wymaga. Celowo nie podajemy w nich terminów, wartości granicznych ani dat – zmieniają się one i różnią się w zależności od landu (niem. Bundesland). Na końcu każdego artykułu podajemy link do właściwego źródła, w którym znajdziecie Państwo wiążący stan prawny. Nie jest to porada prawna.